Radosław Soja: Chcemy grać szybką koszykówkę

Wywiad z nowym trenerem SKK Siedlce, Radosławem Soją.

Od środy piastuje pan funkcję pierwszego trenera SKK. Jak mógłby pan w kilku zdaniach przedstawić swoją osobę?

Dzień dobry, nazywam się Radek Soja. Na wstępie chciałbym podziękować organizacji SKK za zaufanie i możliwość prowadzenia zespołu w I lidze. Bardzo dziękuję prezesowi za ciepłe przyjęcie i kierownikowi Jerzemu za profesjonalną pomoc. Liczę, że nasza współpraca w kolejnych etapach będzie bardzo owocna. Wracając do pytania, ostatnie dwa sezony pracowałem z zespołami U20, 2 ligi i ekstraklasy w barwach Trefla Sopot. Wcześniej dwa sezony spędziłem w szwedzkiej Basketligan jako asystent trenerów Nemanji Jovanovic’a oraz Raul’a Jimeneza w zespole Nassjo Basket.

Odbyłem także roczny staż trenerski przy Katalońskiej Federacji Koszykówki, gdzie miałem przyjemność podglądania pracy trenerów w miejscowych klubach, słynących między innymi ze świetnego wyszkolenia i indywidualnego oraz wprowadzania młodych zawodników do seniorskiej koszykówki Juventutu Badalona.

Ma pan wzór trenerski, który stara się naśladować?

Ciężko wybrać jeden wzór trenerski. Jest wielu ciekawie prowadzących swoje drużyny trenerów. W tym sezonie regularnie śledzę poczynania kilku drużyn, zaczynając od trenera Aito w Albie Berlin za ciekawą, hiper aktywną i dobrze przemieszczającą się obronę, wykorzystanie dużej ilości ścięć bez piłki w ataku i odważne wprowadzanie do zespołu seniorskiego bardzo młodych niemieckich koszykarzy.

Interesujący jest agresywny system obrony trenera Sarasa w Zalgirisie Kowno. W PLK świetną pracę wykonuje trener Gronek, grając szybki, polegający na pressingu efektowny basket. Znakomicie ogląda się również drużynę trenera Winnickiego, który ma niesamowitego nosa do doboru graczy pod swoją taktykę i świetny kontakt z zawodnikami.

W NBA niezmiennie kibicuje San Antonio Spurs trenera Popovich’a. Świetnie się ogląda jego ultra zespołowy styl gry, z natychmiastowym podaniem do pierwszego wolnego zawodnika i ekspresowym podejmowaniem decyzji. Trzeba oddać też szacunek aktualnym mistrzom Golden State Warriors za niesamowity ruch bez piłki, wykorzystywanie przewag i cierpliwe szykanie otwartych pozycji do rzutów.

Jak będzie wyglądał zespół z Siedlec pod pana batutą?

Jeżeli chodzi o atak to chciałbym grać szybką, kontaktową koszykówkę, do której predysponowani są nasi zawodnicy. Od pierwszego dnia nie ukrywam, że jestem zwolennikiem ruchu piłki i częstych zmian pozycji przez zawodników. Uważam, że nadmierny kozioł i statyczne pozycje bardzo zwalniają tempo gry, a co za tym idzie widowisko staje się mniej atrakcyjne dla widzów. W obronie najważniejsze jest zrozumienie, chęć współzawodnictwa i komunikacja. Tu nie ma większej filozofii, każdy trener chce, żeby jego zespół był bardziej zgrany, zaangażowany i ‚głośniejszy’ od drużyny przeciwnika na parkiecie.

Już niedługo SKK stoczy trudną walkę o utrzymanie w I lidze. Jaki jest plan trenera na najbliższe mecze?

Faktycznie nasza sytuacja w tabeli 1 ligi jest trudna. Przed nami jeszcze pięć meczów sezonu regularnego, a następnie najważniejsze spotkania sezonu. Aktualnie jednak koncentrujemy się na każdym kolejnym ćwiczeniu, treningu czy meczu. Chciałbym, żeby codzienna praca rozwijała indywidualnie naszych zawodników oraz pozwoliła stworzyć dobrze rozumiejący się monolit. Rozumiemy, że jest to proces, który finalnie pozwoli nam cieszyć się po ostatniej syrenie w sezonie.

Kolejny mecz zagramy już w niedzielę z Basketem Poznań.

Czasu na przygotowania do niedzielnego spotkania z Basketem Poznań nie było za wiele. Jak wyglądały ostatnie dni przygotowań? Pracowaliśmy z drużyną od środy, więc jeszcze minie trochę czasu, kiedy w pełni się zrozumiemy i zgramy jako zespół. Przyznaję, że jestem bardzo zadowolony z mobilizacji i energii drużyny w ostatnich dniach. Nie ukrywam, że jest sporo nowych rozwiązań oraz informacji, które chłopcy muszą przyswoić w bardzo krótkim czasie, ale jestem pełen wiary oraz optymizmu, że wykonana dotychczas praca przyniesie nam wymierne korzyści już w niedzielnym meczu z Biofarmem Basket. Drużyna z Poznania to ciekawa mieszanka rutyny z młodością, preferująca szybką i dynamiczną koszykówkę, czyli styl gry, który według mnie bardzo odpowiada charakterystyce naszego zespołu. O zwycięstwie w tym spotkaniu zadecyduje przede wszystkim zaangażowanie, przygotowanie taktyczne oraz dyspozycja dnia.

Wsparcie kibiców będzie w tym meczu bezcenne.

Serdecznie zapraszam sympatyków koszykówki w Siedlcach dzisiaj na godzinę 16:00 na halę OSiR. Nie ukrywam, że bardzo liczymy na wsparcie kibiców, naszego szóstego zawodnika. Z naszej strony gwarantujemy zaangażowanie i walkę o każdą piłkę. #RazDwaSKK