Bartosz Wróbel: Wyciągnęliśmy dobre wnioski

Zapraszamy na wywiad z zawodnikiem SKK Siedlce, Bartoszem Wróblem.

Praktycznie nikt nie spodziewał się waszego zwycięstwa w Kutnie. Jak ocenisz starcie z Polfarmeksem (67:65)?

To prawda. Dla wielu osób mogło być to zaskoczenie, że wygraliśmy w Kutnie. My jednak nie jechaliśmy tam na straconej pozycji. Wcześniej udowodniliśmy, że z wyżej notowanymi rywalami potrafimy grać jak równy z równym. Niestety w końcowym rozrachunku zawsze czegoś brakowało. W Kutnie przez trzy kwarty graliśmy słabo. W ostatniej jednak potrafiliśmy się odblokować. Wyciągnęliśmy wnioski po kilku porażkach w dogrywkach lub przegranych jednym punktem w dramatycznych okolicznościach.

Drużyna z Kutna walczy o inne cele niż SKK. Co było kluczem do zwycięstwa?

Tak jak wspomniałem, kluczowe okazało się nasze przełamanie w czwartej kwarcie. Zacieśniliśmy obronę, była również większa konsekwencja w ataku.

Macie obecnie dwa zwycięstwa z rzędu. O wcześniejszej passie porażek już nikt nie pamięta. Nadchodzą teraz lepsze czasy dla drużyny z Siedlec?

O tych porażkach ciężko zapomnieć dlatego, że naprawdę niewiele nam brakowało w tych meczach. Bylibyśmy w zupełniej innej sytuacji obecnie, gdybyśmy z tych zaciętych meczów wygrali przynajmniej połowę. Oczywiście nie spuszczamy głów. Zostało jeszcze 5 kolejek do końca roku i walczymy o najlepszy rezultat przed początkiem drugiej rundy rozgrywek.

Przed wami teraz kilka meczów z teoretycznie słabszymi rywalami. Jaki macie cel na grudzień?

Cel na grudzień jak i wszystkie mecze jest taki sam. Chcemy utrzymać dobry poziom gry przez całe spotkania, a nie tylko fragmenty meczu. Jeśli to wykonamy, to nasze wyniki powinny być zadowalające.

Najbliższe spotkanie zagracie w sobotę z Nysą Kłodzko. Jedyny scenariusz to zwycięstwo SKK?

Zrobimy wszystko, aby tak było. Musimy spełnić te warunki, o których mówiłem wcześniej. Wtedy myślę, że powinniśmy cieszyć się ze zwycięstwa z Nysą Kłodzko.

foto: Beata Brociek