Kamil Czosnowski: Sprawimy kilka niespodzianek

czosnek 2Nowy rozgrywający Siedleckiego Klubu Koszykówki wierzy, iż drużyna awansuje w tym sezonie do fazy play-off.

Praktycznie całą swoją karierę spędził pan w Zniczu Basket. Jak będzie pan wspominał pobyt w Pruszkowie?

Kamil Czosnowski: Bardzo miło i sentymentem będę wspominał okres gry w Zniczu. Można powiedzieć, że tam dorastałem, gdyż grałem w nim przez 5 kolejnych lat. To sporo czasu, a poza tym to klub z mojego rodzinnego miasta. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś w nim zagram.

W czym tkwił fenomen Znicza? Drużyna z jednym z najniższych budżetów w lidze była postrachem dla każdego.

– Myślę, że te dobre wyniki brały się z rozsądnie dobranych ze sobą zawodników. Miało to miejsce podczas pracy u trenera Spychały czy w poprzednim sezonie u trenera Zapałowskiego. Drużyny były zbilansowane, dochodzi do tego dobry trening i hala Znicz, na której przeciwnicy nie lubią grać.

Najlepszą koszykówkę graliście pod batutą Michała Spychały. To od tego szkoleniowca nauczył się pan najwięcej?

– Trener Michał Spychała dał mi możliwość wejścia w seniorską koszykówkę. Nauczył mnie podstaw gry na tym poziomie i odważnie dawał mi szanse na grę, nawet w wieku 16 lat, za co muszę mu podziękować.

Przed panem nowe wyzwania. Dlaczego zdecydował się pan podpisać kontrakt z SKK Siedlce?

– Potrzebowałem zmiany otoczenia i nowych sytuacji. Zespół z Siedlec to dobre miejsce na kontynuowanie kariery.

Czym przekonał pana trener Teohar Mollov do podjęcia decyzji?

– Trener Mollov odezwał się pierwszy i przedstawił mi ciekawą wizję drużyny. Zgodziłem się.

W Siedlcach na pozycji numer jeden rywalizował pan będzie z Marcinem Pławuckim. Wasza walka o miejsce w składzie może wyjść na dobre SKK?

– Mam nadzieję, że dzięki tej rywalizacji zyska drużyna i my również. Z drugiej strony możemy grać na boisku w jednym czasie. Nie będzie z tym problemu.

Od kilku lat drużyna z Siedlec nie może awansować do fazy play-off. Jesteście w stanie przerwać złą passę?

– Jestem przekonany, że w tym sezonie uda nam się awansować do play-off i sprawić kilka niespodzianek. Liga będzie bardziej wyrównana i ciekawa.