Przełamanie SKK!

skk radomPodopieczni Wiesława Głuszczaka w środę w Radomiu odnieśli pierwsze zwycięstwo w tym sezonie.

Faworytem spotkania w Radomiu byli z pewnością gospodarze, a to chociażby z tego powodu, że dzięki dobrej postawie na początku sezonu plasowali się w ścisłej czołówce I ligi. SKK za to potrzebował zwycięstwa, by przełamać impas 4 porażek. I choć to Rosa przez większość trwania meczu „trzymała rękę na pulsie”, jednak ostatnie słowo należało do graczy Wiesława Głuszczaka.

W kwarcie otwierającej derbową konfrontację prowadzenie zmieniało się kilkakrotnie. W rolę „snajpera” w naszej drużynie wcielił się zwłaszcza Rafał Sobiło, ale Kamil Sulima i Marcin Kowalewski starali się dotrzymywać mu kroku. W zespole rywala Jakub Schenk już od pierwszych minut pokazał, że także jest w dobrej dyspozycji. Rosa uzyskała nikłą przewagę 18:16.

Radomianie po wznowieniu gry próbowali zwiększyć dystans dzielący oba teamy. Poniekąd jej się to udawało, ale siedlczanie „odgryzali się” i przewaga gospodarzy była nie większa niż 8 punktów. Kilka udanych akcji było udziałem Rafała Rajewicza, który po słabszych pierwszych dziesięciu minutach meczu, pojawił się na parkiecie ponownie w 15 minucie. 35:28 – przy takim wyniku obie drużyny schodziły na dłuższy odpoczynek.

Niemrawe otwarcie drugiej połowy meczu w wykonaniu koszykarzy SKK sprawiło, że Rosa zdołała uzyskać 12 punktów przewagi (46:34). Kolegów do walki podrywał Rajewicz trafiający jak na zawołanie. Istotnym elementem koszykarskiego „abecadła”, który dał się we znaki przeciwnikowi i który pozwolił na odrobienie części strat przez nasz zespół, był rzut za 3 punkty. Cztery takie trafienia sprawiły, że na tablicy wyników pojawił się rezultat 50:47 (Rosa już tylko na nieznacznym prowadzeniu).

Nasi gracze w dalszym ciągu chcieli kontynuować swoją strzelecką serię rzutów zza linii 6,75 m, ale nie udawało im się to już tak pomyślnie, jak w trzeciej kwarcie. Na pięć minut przed końcem radomianie mieli 7 oczek zaliczki (60:53). Celna „trójka” Sulimy i punkty kolegów po szybkim ataku doprowadziły do remisu (po 61). Zaskoczeni takim obrotem sprawy miejscowi gracze kompletnie się pogubili. Brak koncentracji połączony z nerwowością w wyprowadzaniu akcji oraz problemy z umieszczeniem piłki w koszu wpłynęły na przebieg wydarzeń w końcowych minutach. – Podaliśmy przeciwnikowi przysłowiową „pomocną dłoń”, a kiedy wpadło im kilka ważnych rzutów, wrócili do gry z wiarą w zwycięstwo ocenił trener Rosy Karol Gutkowski. Siedleccy koszykarze faktycznie „zwietrzyli” szansę na wywiezienie z Radomia kompletu punktów. Spokój w poczynaniach pozwolił na zdobycie bezcennych punktów, które złożyły się na końcowy triumf 71:63. Wygrana w mieście nad Mleczną jest pierwszą w tegorocznych rozgrywkach dla zespołu prowadzonego przez Wiesława Głuszczaka.

Analizując statystyki można zauważyć, że siedleccy koszykarze w końcu wykazali wyższość nad rywalem biorąc pod uwagę skuteczność (47,5 % do 33,5 %). Nie bez znaczenia jest liczba asyst (22), która udowodniła, że gra zespołowa to podstawa. W szeregach SKK dobrze wypadł Rafał Rajewicz (20 punktów), a bliski double-double był Filip Struski (9 pkt, 11 zbiórek). Radomianie pokazali się ze słabszej strony w egzekwowaniu rzutów wolnych, co w końcowym rozrachunku miało znaczenie. Jestem w stanie naliczyć 12-14 punktów, których nie zdobyliśmy choćby spod samego kosza. Jak do tego dodamy 11 przestrzelonych osobistych i fatalną skuteczność na obwodzie, mamy doskonały obraz naszej postawy w dzisiejszym spotkaniu – nie krył rozgoryczenia coach Rosy.

Kolejny pojedynek i kolejna szansa na zainkasowanie całej puli nadarzy się graczom SKK w niedzielę wyborczą – 25 października. Wówczas o godz. 17.00 w hali ARMS podejmą oni WKS Śląsk Wrocław.

ACK UTH Rosa Radom – SKK Siedlce 63:71 (18:16, 17:12, 18:21, 10:22)

ACK UTH: 10. Filip Zegzuła 14, 55. Jakub Schenk 12, 25. Robert Cetnar 9 (11 zbiórek), 11. Mikołaj Stopierzyński 9, 6. Łukasz Sobuta 8 (8 zbiórek, 5 asyst), 15. Mateusz Zwęgliński 7, 7. Konrad Kapturski 2, 19. Maciej Parszewski 1, 4. Jakub Stanios 1.

SKK: 66. Rafał Rajewicz 20, 19. Rafał Sobiło 13, 9. Filip Struski 9 (11 zbiórek), 5. Kamil Sulima 9, 14. Marcin Kowalewski 6 (8 zbiórek), 15. Michał Musijowski 5 (8 asyst), 35. Aaron Weres 5, 12. Bartłomiej Bojko 4, 13. Mateusz Bal, 6. Patryk Bajtus, 7. Adam Brenk, 25. Wojciech Osiński.

Pozostałe wyniki 5 kolejki:
Pogoń Prudnik – GTK Gliwice 69:60,
Astoria Bydgoszcz – Noteć Inowrocław 78:58,
Nysa Kłodzko – Sokół Łańcut 82:79,
Znicz Basket Pruszków – Legia Warszawa 71:56
Basket Poznań – Spójnia Stargard 62:68,
GKS Tychy – WKS Śląsk Wrocław 90:70,
AZS AWF Mickiewicz Katowice – Miasto Szkła Krosno 68:84

źródło: sportsiedlce, foto: Maciej Sztajnert