Pewne zwycięstwo SKK Siedlce

kowal 3Podopieczni Wiesława Głuszczaka odnieśli drugie zwycięstwo z rzędu w tym sezonie.

Po środowym zwycięstwie w Radomiu, koszykarze SKK podejmowali u siebie WKS Śląsk Wrocław, który podobnie jak Rosa plasował się w górnej części tabeli. Sobotni rywal siedlczan dotychczas nie zdołał wygrać w obcej hali. Nasi gracze rozpromienieni pierwszym w nowym sezonie triumfem, chcieli ten stan rzeczy utrzymać.

Pierwsza kwarta była dosyć wyrównana. Punkty zdobywali na przemian koszykarze obu zespołów. Nasza drużyna popełniała dużo fauli co skrzętnie wykorzystywali goście punktując z linii rzutów wolnych. Pod koniec otwierającej mecz kwarty zarysowała się nieznaczna przewaga gości z Wrocławia, ale skuteczne wykończenie akcji rzutowych przez kapitana SKK, Kamila Sulimę doprowadziły do remisu 17:17.

Początek drugiej kwarty nie był zachwycający w wykonaniu graczy Wiesława Głuszczaka. Kilka nieskończonych akcji i słaba postawa w obronie sprawiły, że Śląsk wysunął się na prowadzenie. Po rozmowie z trenerem nastąpiła mobilizacja w ekipie z Siedlec. To gospodarze przejęli inicjatywę w spotkaniu, co miało odzwierciedlenie punktowe w wyniku. Dobrą dyspozycję w dalszym ciągu prezentował Sulima. Kilka ważnych punktów dorzucił Rafał Rajewicz wspomagany prze Filipa Struskiego. Do przerwy SKK prowadził z drużyną z miasta znanego z legendy o krasnalach 38:30.

Po zmianie stron, nie zmienił się przebieg wydarzeń na parkiecie. Team z Wrocławia nieudolnie usiłował zmniejszyć dystans do naszego zespołu. Frustrację poczynaniami swoich podopiecznych uzewnętrzniał, czasami wręcz w dosadny sposób, trener Śląska, Tomasza Jankowskiego usiłując zdyscyplinować swoich podopiecznych, jednak nie odniosło to oczekiwanego rezultatu. Za to SKK prezentował wysoką skuteczność, na skutek której na trzy minuty przed końcem tej kwarty prowadził różnicą 16 punktów (51:35). Nie do zatrzymania pod koszem był wspomniany wcześniej Rajewicz, który wielokrotnie punktował dzięki akcjom 2+1. Mocna defensywa przyjezdnych na krótki czas pokrzyżowała zapędy koszykarzy z Siedlec (zmniejszenie przewagi do 9 punktów), ale ostatnie minuty tej odsłony ponownie należały do naszych zawodników.

Przy prowadzeniu miejscowych 54:40 rozpoczęła się decydująca kwarta. Zryw wrocławian pozwolił im na odrobienie części strat (49:58). W sercach kibiców chwilowo zagościł niepokój. Płonny zapał gości został szybko ostudzony dzięki celnym rzutom Rajewicza. Im bliżej końca meczu, tym wiara w zwycięstwo SKK była silniejsza. Spokój swoim kolegom dał Marcin Kowalewski, który zdobył siedem ostatnich punktów dla swej drużyny. Druga wygrana SKK w obecnym sezonie stała się faktem.

Siedleccy koszykarze z taką skutecznością jak w meczu ze Śląskiem (powyżej 50%), chcieliby być oglądani przez swoich kibiców za każdym razem. Mogły się także podobne niektóre z kombinacyjnych zagrań tuż pod samym koszem, po których piłka „dziurawiła” siatkę.

Następny, siódmy mecz rozgrywek I ligi, SKK rozegra w Prudniku, 31 października o 17.30. Jak już iść za ciosem, to także na Górnym Śląsku.

I liga: SKK Siedlce – WKS Śląsk Wrocław 69:55 (17:17, 21:13, 16:10, 15:15)

SKK: 66. Rafał Rajewicz 23 (8 zbiórek), 5. Kamil Sulima 12, 14. Marcin Kowalewski 11, 9. Filip Struski 8 (9 zbiórek), 35. Aaron Weres 8, 19. Rafał Sobiło 5, 13. Mateusz Bal 2, 6. Patryk Bajtus, 12. Bartłomiej Bojko, 15. Michał Musijowski (6 asyst), 25. Wojciech Osiński.

WKS: 5. Wojciech Jakubiak 16 (4×3, 4 asysty), 20. Filip Pruefer 8, 12. Przemysław Hajnsz 7 (9 zbiórek), 10. Jakub Musiał 5, 11. Filip Czyżnielewski 4, 17. Maksym Kulon 4, 1. Aleksander Leńczuk 4, 7. Przemysław Gworek 2, 19. Maciej Krakowczyk 3, 8. Olaf Wysocki 2, 2. Marc-Oscar Sanny.

Pozostałe wyniki 6 kolejki:
UTH Rosa Radom – Pogoń Prudnik 71:78
Miasto Szkła Krosno – GKS Tychy 78:69
Znicz Basket Pruszków – AZS AWF Mickiewicz Katowice 75:63
Spójnia Stargard – Legia Warszawa 82:80
Sokół Łańcut – Basket Poznań 67:51
Noteć Inowrocław – Nysa Kłodzko 79:51
GTK Gliwice – Astoria Bydgoszcz 70:75

TABELA I LIGI

źródło: sportsiedlce