Bartłomiej Bojko: Zabrakło chłodnej głowy

P8251640 (Kopiowanie)O meczu z beniaminkiem z Katowic oraz starciu z GTK Gliwice opowiedział Bartłomiej Bojko.

Zwycięstwo w sobotnim spotkaniu było dla SKK na wyciągnięcie ręki. Czujecie duży niedosyt po starciu z Katowicami?

– Jasne, że tak. To był wygrany mecz, którego nie powinniśmy przegrać. Na około 5 minut do końca spotkania prowadziliśmy 70:61. Ta przegrana bardzo nas zabolała!

Czego zabrakło SKK, aby pokonać Mickiewicza?

– Czego zabrakło? Przede wszystkim chłodnej głowy. Zanotowaliśmy głupie straty w końcówce, po których rywal zdobywał łatwe punkty sam na sam z koszem, mieliśmy kilka nietrafionych rzutów z otwartych pozycji. No i obrona zespołowa, co do której można się chyba najbardziej przyczepić. Zabrakło też troszkę determinacji i chęci zwycięstwa w każdej sekundzie meczu.

W Siedlcach występujesz od niedawna. Jak czujesz się po dwóch miesiącach w nowym otoczeniu?

– W Siedlcach czuje się bardzo dobrze. Z zawodnikami powoli rozumiemy się coraz lepiej. Trener daje mi szanse gry, wierzy we mnie. Nie pozostaje mi nic innego jak odpłacać się dobrą grą.

Przed wami pojedynek z GTK Gliwice. Jak zapatrujesz się na starcie na Śląsku? Jesteście w stanie sprawić niespodziankę?

– Mamy bardzo równy skład, każdy coś wnosi do zespołu. Wierzę, że jak poprawimy kilka szczegółów w naszej grze to jesteśmy w stanie sprawić niejedną niespodziankę w tym sezonie.