Karol Dębski: Szczęście sprzyja lepszym

KarolKarol Dębski opowiedział nam o dwóch spotkaniach w Poznaniu oraz decydującej potyczce w Siedlcach.

Za wami dwa wyjazdowe spotkania w Poznaniu. W pierwszym meczu rywale dosyć nieoczekiwanie zdominowali SKK. Dlaczego?

– W pierwszym meczu słabo zagraliśmy w pierwszej kwarcie, w której rywale z Poznania rzucili nam 26 punktów. To ustawiło całe spotkanie. Zawodnicy z Poznania poczuli się bardzo mocno, wypunktowali nas. Próbowaliśmy gonić ale niestety nie udało się. Było kilka momentów kiedy zbliżaliśmy się do nich, ale za chwile znów wynik nam odjeżdżał.

W drugim starciu emocji było co niemiara. Czy na kilka sekund przed końcem meczu wierzyliście w doprowadzenie do piątego meczu?

– Emocji w tym meczu było jak za cały sezon. Musieliśmy wierzyć do samego końca w to, że możemy wygrać i jak widać ta wiara pomogła nam zwyciężyć. Rzuty osobiste Kamila Michalskiego pozwoliły doprowadzić do remisu i dogrywki. Później jeszcze rywale mieli przez 5 sekund możliwość zdobycia punktów. Zawodnik z Poznania przekozłował całe boisko i nie trafił z pod kosza, ale jak to mówią „szczęście sprzyja lepszym”.

Co było kluczem do zwycięstwa w niedzielnym meczu? Doświadczenie, większe umiejętności?

– Na pewno doświadczenie jest po naszej stronie i to wyszło w końcówce. Poznań miał już wygrany mecz i utrzymanie, my natomiast byliśmy jedną nogą w drugiej lidze. Ostatnie akcje jednak oraz dogrywka były już nasze. Myślę, że ważne było doświadczenie i umiejętności ale nie zapominajmy również o szczęściu.

W środę mecz sezonu w Siedlcach. Kibice doskonale pamiętają podobny scenariusz z 2011 roku z meczów z Polonią 2011 Warszawa. Czy teraz może być podobnie?

– To prawda, jest dokładnie tak samo jak cztery lata temu. Wtedy również przegraliśmy pierwsze starcie u siebie w końcówce, potem wygraliśmy zdecydowanie mecz numer dwa. Pojechaliśmy do Warszawy, a tam przegraliśmy trzecie spotkanie  i wygraliśmy czwarty kluczowy pojedynek. Teraz jest identycznie, więc wychodzi na to, że wygramy ostatni mecz (śmiech). Tak na poważnie to wydaje mi się, że teraz jesteśmy w lepszej sytuacji. Wracamy do Siedlec i musimy być w pełni skoncentrowani, zagrać twardo i mądrze. Wierze, że 1 liga zostanie w Siedlcach.  Raz już przez drużynę z Poznania bardzo cierpiałem, grając w Pleszewie jak odpadliśmy z nimi w play-off. Teraz czas na rewanż i niech oni się martwią, chcę w środę cieszyć się z utrzymania w lidze!