Przesądziła czwarta kwarta

SKK - newKoszykarze z Siedlec podjęli rękawice z wyżej notowaną Spójnią. O porażce SKK przesądziła jednak czwarta kwarta.

Siedlecki zespół do meczu ze Spójnią przystępował bez dwóch kluczowych graczy: Kamila Michalskiego i Karola Dębskiego. Już ta świadomość rodziła obawy o końcowe rozstrzygnięcie. Jednakże podopieczni Wiesława Głuszczaka przez większą część spotkania dotrzymywali kroku zajmującej szóste miejsce w lidze drużynie. Na końcowy wynik wpływ miała postawa naszych zawodników w czwartej kwarcie.

Koszykarze SKK po słabym początku (2:7), w kolejnych minutach zmobilizowali się i postawili gospodarzom ze Stargardu Szczecińskiemu trudniejsze warunki. Chociaż dobrze prezentował się duet: Łukasz ŻytkoRafał Bigus, to jednak dobra dyspozycja rzutowa w tej części Rafała Sobiło i Aarona Weresa doprowadziły do remisu po 18 po pierwszej kwarcie.

Druga kwarta nie przyniosła jakichś radykalnych zmian jeśli chodzi o grę obu ekip. Ani jedna ani druga drużyna nie potrafiły powiększyć znacznie przewagi punktowej. Stargardzianie z uporem maniaka próbowali „odjechać” dzięki trafieniom za 3 punkty, lecz tego dnia ich celowniki były nader mocno rozregulowane. Lepiej za to szło w tym elemencie graczom Wiesława Głuszczaka. Wobec powyższego rezultat przed dłuższą przerwą był 34:33 na korzyść Spójni.

Dobre otwarcie trzeciej kwarty przez zespół SKK pozwolił siedlczanom na doprowadzenie do wyniku 44:37. Strzelec wyborowy błyskawicznie Piotr Pluta zniwelował straty swojej drużyny. Chociaż nasi gracze w dalszej fazie tej „ćwiartki” odpowiadali celnymi rzutami, jednak dobra seria Rafała Bigusa uniemożliwiła na uzyskanie jakiejkolwiek zaliczki punktowej.

49:49 – takim rezultatem rozpoczynała się ostatnia kwarta meczu w Stargardzie Szczecińskim. Gdy w 32 minucie za trzy trafił Kamil Sulima, raczej nikt nie spodziewał się, że na następne zdobycze SKK będzie musiał czekać następne cztery minuty. W tym czasie Pluta, Bigus i Żytko dokładali punkty do dorobku swego zespołu i na tablicy pojawił się wynik 62:52. Jeszcze zdołał trafić Mateusz Bal, lecz niefrasobliwość jego kolegów (i jego samego) w koncentracji (straty piłki – aż 19 razy w całym meczu) oraz mierna skuteczność w rozstrzygających minutach kwarty, pozwoliły Spójni uzyskać bezpieczną przewagę (68:55) i utrzymać ją do syreny kończącej zawody.

Ostatni mecz w fazie zasadniczej SKK rozegra za tydzień w Tychach.

Spójnia Stargard Szczeciński – SKK Siedlce 69:60 (18:18, 16:15, 15:16, 20:11)

Spójnia: Rafał Bigus 17 (11zb), Łukasz Żytko 17, Piotr Pluta 16, Łukasz Bodych 6, Dawid Mieczkowski 5, Bartłomiej Wróblewski 4, Jerzy Koszuta 2, Arkadiusz Soczewski 2, Bartłomiej Berdzik 0, Paweł Bodych 0, Kacper Kasprzak 0, Marcin Stokłosa 0.

SKK: Rafał Sobiło 16, Kamil Sulima 13, Mateusz Bal 10, Łukasz Ratajczak 6, Aaron Weres 6, Wojciech Osiński 5, Marcin Nędzi 4, Kamil Gawrzydek 0.

Pozostałe wyniki 25 kolejki:
Znicz Basket Pruszków – AZS Politechnika Poznań 75:54
GTK Gliwice – Sokół Łańcut 59:80
Astoria Bydgoszcz – Legia Warszawa 59:101
Zagłębie Sosnowiec – GKS Tychy
UTH Rosa Radom – Pogoń Prudnik
Miasto Szkła Krosno – Stal Ostrów Wielkopolski

TABELA I LIGI

źródło: sportsiedlce.pl, foto: Maciej Sztajnert