Karol Dębski: Kontuzje to nasz największy problem

KarolPo sobotnim meczu z Miastem Szkła Krosno rozmawialiśmy z Karolem Dębskim.

Spotkanie z Miastem Szkła Krosno okazało się dla SKK bardzo trudne. Spodziewałeś się, iż rywal postawi wam aż tak wysoko poprzeczkę?

– Oczywiście spodziewaliśmy się bardzo ciężkiego meczu. Zespół z Krosna ma w składzie po 2 zawodników na każdą pozycję, my natomiast jesteśmy praktycznie w ósemkę. Można powiedzieć, że dobrze wyglądaliśmy tylko w 1 kwarcie, później rywale pokazali nam dlaczego grają o 1 miejsce w tabeli, a my o utrzymanie.

W zespole z Siedlec nie brakuje problemów. Jak obecnie wygląda sytuacja zdrowotna?

– Kontuzje to teraz nasz największy problem. Wiadomo, że nie trenuje z nami Kamil Gawrzydek, cały poprzedni tydzień nie trenował Aaron Weres, a teraz kontuzji doznał Mateusz Bal. Na treningu w najlepszej sytuacji jest nas ósemka, nie pamiętam nawet kiedy było 10 graczy. Ciężko jest trenować w takich warunkach.

Relacja z meczu SKK Siedlce – Miasto Szkła Krosno

Myślicie już o grze o utrzymanie? Czy brak przewagi parkietu w pierwszej rundzie play-out może być dla SKK problemem?

– Do meczu z Radomiem liczyliśmy jeszcze na 10 miejsce. Teraz wiemy już, że będziemy walczyć o utrzymanie. Nie patrzymy w tej chwili na kogo wpadniemy,  gdyż jeszcze może się to wszystko pozmieniać. Wiadomo, że lepiej jest mieć przewagę parkietu ale nie będzie to decydujące.

Już w środę SKK zagra w Pruszkowie z miejscowym Zniczem. Zgodzisz się, iż będzie to bardzo trudny pojedynek?

– Zgadzam się. W Pruszkowie Znicz praktycznie nie przegrywa. Na dodatek ponownie przystąpimy do meczu mocno osłabieni. Na pewno jednak będziemy walczyć, w sporcie niespodzianki się zdarzają, może w końcu my jakąś sprawimy.

foto: Maciej Sztajnert