Kamil Sulima: Nie kalkulujemy

LegKapitan Siedleckiego Klubu Koszykówki odpowiedział nam na kilka pytań po niedzielnym meczu z Zagłębiem Sosnowiec.

Jakie mieliście założenia przed meczem z Zagłębiem? Czy wyeliminowanie Grzegorza Mordzaka i Marka Piechowicza miało być kluczem do zwycięstwa?

– Myślę, że cały zespół z Sosnowca był bardzo groźny. Widać, że równo u nich rozłożyły się punkty. Wiadomo jednak, iż głównym aktorem w Zagłębiu jest Grzegorz Mordzak. Ograniczenie jego dobrej gry dość mocno pomogło nam w zwycięstwie.

W statystykach widać, że dużą przewagę mieliście w zbiórkach. Czy dobra gra pod tablicami okazała się decydująca?

– Zawsze jest tak, że gdy wygrywa się zbiórki to jest się blisko zwycięstwa. Wiadomo, że same zbiórki nie gwarantują wygranej, ale jest to bardzo ważny element. Pomogła nam też świetna dyspozycja Karola Dębskiego. Dominacja pod koszem okazała się kluczowa.

Galeria zdjęć z meczu SKK Siedlce – Zagłębie Sosnowiec

Dzięki wygranej, do Astorii Bydgoszcz, która na chwilą obecną posiada przewagę parkietu w play-outach tracicie jeden punkt. Która pozycja przed meczami o utrzymanie może być dobra dla SKK?

– Nie kalkulujemy. Naszym celem jest utrzymanie, przede wszystkim liczy się nasza dyspozycja, która w play-outach będzie kluczowa. Jeśli będziemy w dobrej formie to nasz cel powinien zostać zrealizowany.

W następnej kolejce czeka SKK długa podróż na Pomorze Zachodnie. Jakie są mocne strony Spójni Stargard?

– Na każdej pozycji są mocni. W pierwszej piątce mają zawodników kluczowych, którzy mogą przesądzić o losach spotkaniach.